Ostatnia aktualizacja serwisu: 24 IV 2002

Strona główna   Informacje   Kultura   Koła naukowe   Naukowo inaczej   Rozrywka   Grafika   Twórczość  O nas  Bliżej nas  Linki  Archiwum

Rozrywka

 Akademik  Dowcipy  Rajd po pubach  Znaki szczególne  Zupa z cytryny  Regulamin straży policyjnej

Zamieszczony poniżej ranking jest subiektywną oceną autora, nie zaś redakcji @Pisma. Umieszczony został w celach informacyjnych a nie reklamowych.

 

PRZEWODNIK STUDENTA PO KRAKOWSKICH LOKALACH
PIWNO-ROZRYWKOWYCH

 Witam was ponownie moi drodzy czytelnicy po miesięcznej przerwie w czasie której odwiedziliśmy kilka nowych miejsc. Podróż naszą rozpoczniemy na pięknym krakowskim Kazimierzu, gdzie u zbiegu ulic: Szerokiej, Wąskiej i Józefa znajduje się lokal o dziwnie brzmiącej nazwie - Vincent la Trompette. Lokal wygląda bardzo elegancko (komfortowo - skórzane fotele, kelnerzy, itd.) ale jest przystępnie cenowo! Za piwo (0,5 l Zagłoby) zapłaciliśmy 5,50 zł i bardzo się zdziwiliśmy gdy oprócz piwa dostaliśmy talerzyk z serem w kostkach jako przekąskę, niektórzy z nas, pobudzeni przyjemną muzyką, chcieli się co prawda raczyć piwami zagranicznymi lecz cena holenderskiego (nazwy nie pamiętam - wybaczcie) wynosiła ... 40 zł!!!, tego kieszeń studenta nie zniesie. Napoje bezalkoholowe występujące w "Vincencie" są w cenach od 4 zł wzwyż (soki, kawy, herbaty, itp.).
Łączna nota:

 Z Kazimierza na piechotkę udaliśmy się na ulicę Mikołajską gdzie znajduje się lokal Drukarnią zwany (od starej Drukarni Związkowej). Wykończeni wspinaczką (o kulach!!!) po metalowych, kręconych schodach zaskoczyła nas niesamowita przestronność lokalu (no cóż, dawna hala maszynowa) połączona z ilością miejsc siedzących. Największą naszą radość wzbudziły jednak ceny!!! Ludzie tu jest całkiem tanio (piwo Żywiec za 5 zł), toaleta friko, wentylacja działa(!!!), muzykę grają (rock, grunge, pop - brak disco i techno). Niestety na tym pięknym obliczy pojawia się rysa odejmująca jedną kropelkę - w piątki i soboty wstęp jest płatny (jedno piwo mniej - 5 zł za wejście).
Ocena:

 Następnego dnia, tuż po przebudzeniu i porannej toalecie (17.00!!!) wyruszyliśmy na dalsze łowy. Oczywiście zniosło nas na rynek, gdzie powodowani nagłym atakiem głodu wstąpiliśmy do Taco Mexicano (tu gdzie Wentzl). Zaraz potem stamtąd wyszliśmy poruszeni dwoma czynnikami natury estetyczno-finansowej, po pierwsze: obsługa (skrajnie niemiła), po drugie: ceny, ludzie, tam taco kosztuje 12 a piwko 7,50 zł!!! To już przesada!
Daliśmy (za wystrój wnętrza):

 W celu zabicia niemiłych wspomnień (i tego francowatego głodu) po półgodzinnych poszukiwaniach znaleźliśmy raj. Mieści się on na ulicy Św. Tomasza (pomiędzy Truskawką a Huśtawką) i nazywa się "Pizzeria pod Amorem". Ale to tak po prawdzie nie do końca pizzeria, na dole jest tak fajnie -knajpianie, i do tego super obsługa, niskie ceny, przyjemny wystrój wnętrza - czego ci żaku więcej trzeba??? A teraz cennik: piwo Żywiec 0,5 l - 4,5 zł, soczki 2,5 zł, do tego duży wybór win na każdą kieszeń (od 4,5 za kieliszek do 138 zł za butelkę), pizze od 8,7 zł wzwyż (np. duża Primavera z jednym dodatkiem jarzynowym - 13,8 zł). 

Wyszliśmy syci i zadowoleni co okazujemy notą:

 

 Wojaże kończąc i żegnając Was czule zachęcamy do odwiedzin opisywanych przez nas miejsc. Do zobaczenia za miesiąc.

 

 Artykuł napisał Bartek

 

 Chcesz się z nami skontaktować? Na górze strony znajdziesz odnośniki do księgi gości i nasz e-mail

 Copyright Ó  Redakcja @P `2002