Ostatnia aktualizacja serwisu: 24 IV 2002

Strona główna   Informacje   Kultura   Koła naukowe   Naukowo inaczej   Rozrywka   Grafika   Twórczość  O nas  Bliżej nas  Linki  Archiwum

Kultura

Buddyzm    Rapa Nui   Ebib   Nigel Kennedy w Krakowie   Kilka słów o trąbce

 

Kilka słów o trąbce ...

Poprzednim razem zaprezentowałem Wam jednego z najlepszych trębaczy jazzowych. Myślę, że warto byłoby oprócz trębacza poznać jego trąbkę, która mimo swego wieku (nie uwierzycie - ponad 3000 lat!) trzyma się całkiem nieźle. Oczywiście nie mówię tu o prywatnym instrumencie Milesa Davisa.

Trąbka (jak każdy zapewne wie) jest instrumentem dętym blaszanym i aby wydać z niej dźwięk, trzeba nie lada siły w płucach. Dlatego trenowanie na ulicy wdechów i wydechów z paczką fajek, niewiele tu pomoże. Wręcz przeciwnie, może sprawić, że po kilku próbach Wasze płuca nie wytrzymają takiego wysiłku.

Sam byłem świadkiem zdarzenia, gdy amatorzy sztuki gry na tym instrumencie chcąc wydobyć z niego dźwięk dostawali silnych zawrotów głowy. Jednak nie przejmujcie się, po pewnym czasie objawy te zanikają i można w dalszym ciągu dąć w "rurę".

Najlepszym tego przykładem jest nasz krakowski trębacz, który codziennie musi "wymiatać" hejnał z wieży Mariackiej. Wyobraźcie sobie, jakie skutki pociągałyby za sobą lekkie zawroty głowy podczas grania hejnału?! Musiałby dostawać spory dodatek do pensji za ryzyko zawodowe. (Ale na szczęście nic złego się jeszcze mu nie przydarzyło).

Jeśli chodzi o fakty historyczne, to najwcześniejsza trąbka została wyprodukowana w Niemczech około 1820 roku. Do dziś cieszy się tam dużą popularnością. Często jest wykorzystywana w orkiestrach dętych (np. na festynach piwa w Bawarii), symfonicznych, a także w różnych zespołach rozrywkowych, które "zalewają" również nasz rynek muzyczny.

Czy wiecie, że nawet Ricy Martin wykorzystuje na swoich koncertach sekcję dętą - hihihi... (oczywiście z trąbką na czele)!!!



Mam więc nadzieję, że nie zrazicie się do tego instrumentu, nawet jeśli Wasz sąsiad ćwiczy za ścianą dzień w dzień tą samą melodię...

 

 

 Artykuł napisał Dominik Gromadzki

Chcesz się z nami skontaktować? Na górze strony znajdziesz odnośniki do księgi gości i nasz e-mail

 Copyright Ó  Redakcja @P `2002