Kierunek Woodstock

W tym roku, na nadodrzańskich kostrzyńskich polach, po raz dwunasty odbył się Przystanek Woodstock. Ta, jedna z największych plenerowych imprez w Europie, organizowana przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy z Jerzym Owsiakiem na czele, zgromadziła tym razem około 150 tysięcy fanów muzyki rockowej, bluesowej i folkowej.

Przystanek nawiązuje do słynnego festiwalu Woodstock z 1969 roku, zorganizowanego pod hasłem: "Peace, Love and Happines", podczas którego wystąpiły takie legendy muzyki jak Jimi Hendrix, Carlos Santana, Janis Joplin, Tim Hardin, The Who. Jej oficjalnym symbolem był siedzący na gitarowym gryfie gołąbek, a nieoficjalnym - liść konopi. Woodstock stał się ikoną ówczesnej młodzieży hippisowskiej, która w tamtejszej rzeczywistości politycznej, w obliczu konfliktów międzynarodowych i rasowych, dążyła do zdobycia wolności (różnie pojmowanej) i niezależności. Sprawą odrębną był fakt, że festiwal (ze względu na ilość uczestników, która przerosła oczekiwania i możliwości organizatorów), odbył się w strasznych warunkach sanitarnych, co - rzecz jasna - nie przeszkadzało w dobrej zabawie publiczności. Potem jeszcze czterokrotnie, w rocznicę pierwszego Woodstocku, organizowano festiwale o tej samej nazwie - w 1979, 1989, 1994 i 1999 roku. Mimo występów licznych gwiazd, takich jak Aerosmith czy Metallica, żaden festiwal nie dorównał sławie temu pierwszemu.

Polski Przystanek Woodstock zawdzięczamy Jurkowi Owsiakowi i jego organizacji. Z założenia jest on podziękowaniem dla wolontariuszy za ich zaangażowanie podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W festiwalowych koncertach uczestniczy się za darmo, a artystom woodstockowej sceny zwraca się tylko koszt dojazdu. Pieniądze na zorganizowanie Przystanku pochodzą od sponsorów i z bankowych odsetek funduszy zebranych podczas zimowej akcji. Pierwszy raz impreza odbyła się w 1995 roku w Czymanowie. Później kilkakrotnie zmieniano lokalizację (Szczecin Dębie, Żary), by w końcu trafić na były poligon wojskowy koło Kostrzyna nad Odrą. Od samego początku istnienia Przystankowi Woodstock towarzyszą znakomitości polskiej sceny muzycznej (m.in. Hey, Armia, Raz Dwa Trzy, Nocna Zmiana Bluesa, Dżem, Róże Europy, Kobranocka, Oddział Zamknięty, Ploretaryat, Acid Drinkers, Harlem, Closterkeller, Maanam, T.Love), a także zespoły mniej znane, które dzięki festiwalowi mają szansę pokazać się szerszej publiczności i wypromować swoje utwory.

Na tegorocznym Przystanku koncerty odbywały się na trzech scenach: głównej, folkowej oraz scenie w Wiosce Kriszny. Wystąpili artyści polscy, jak m.in. Big Cyc, Coma, Lao Che ,Prawda, Bohema, Flapjack, Vavamuffin, Wolna Grupa Bukowina, Niebo, Godsend, Indios Bravos, Shannon, Maleo Reggae Rockers, 2TM2,3, Farben Lehre, Gravitations, KSU oraz grupy zagraniczne: Rasta (Białoruś), Crosscut (Niemcy), Boozed (Niemcy), The Krays (USA), Baobab (Senegal), Babylon Cirrus (Francja). Niespodzianką był występ Justyny Steczkowskiej. Scena folkowa gościła: Korek, Psiocrew, Klezmer Band, Banaszak & The Best, Jafia Namuel i wielu innych utalentowanych artystów.

Na Przystanku nie zabrakło miejsca również dla innych muz. Po raz pierwszy na festiwalowym wzgórzu pojawiła się Akademia Sztuk Przepięknych - miejsce, w którym przez trzy kolejne dni organizowano spotkania z artystami, krytykami i dziennikarzami oraz różnego rodzaju warsztaty muzyczne, filmowe, teatralne i malarskie. Można tu było porozmawiać o polityce i dziennikarskich fascynacjach z Moniką Olejnik, o tym, co warto czytać z Kazimierą Szczuką, uczyć się gry na gitarze m.in. ze Zbigniewem Hołdysem i Markiem Raduli czy gry na bębnach z Wojciechem Morawskim. Młodzi, mało znani muzycy, mieli szansę zaprezentować tu swoje umiejętności. Prowadzono dyskusję i wykłady na tematy religijne m.in. z księdzem Wojciechem Drozdowiczem(o chrześcijaństwie), z Imamem Ali Abi Issa (o islamie) i z rabinem (o judaizmie).

Przystanek Woodstock to nie tylko muzyka i szeroko pojęta kultura. To również prowadzone ze sceny głównej programy i rozmowy skierowane przeciwko przemocy i narkotykom. Festiwal to również dowód na to, że trochę dobrej woli wystarczy do tego, żeby stworzyć coś wspólnie - w tym roku Przystanek Jezus i Przystanek Woodstock połączyły siły i zagrały razem.

Wokół Przystanku Woodstock narosło wiele legend i przekonań(niekoniecznie pozytywnych). Na weryfikację ile z nich jest prawdą, a ile mitem, pozwala tylko uczestnictwo w festiwalu. Opiniowanie tego wydarzenia "na odległość" nie ma sensu. Z Przystankiem jest tak, że albo pojedziesz tam pierwszy raz i nie wrócisz już nigdy więcej, albo już co roku - na przełomie lipca i sierpnia - będzie Cię ciągnęło do Kostrzyna nad Odrą. Panuje tam jedyna w swoim rodzaju atmosfera. Nie jest tak, jak się powszechnie utarło, że całe "woodstockowe towarzystwo" włóczy się po terenie festiwalu odurzone narkotykami i alkoholem, szukając najmniejszego pretekstu do awantury - zresztą sama idea Przystanku od tego typu zachowań się odcina. Oczywiście- bądźmy realistami - nie jest nieskazitelnie różowo, bo przy spotkaniu tak różnorodnych ludzkich osobowości i popkultur jest to po prostu niemożliwe.

Katarzyna Potaczek