 |
Prawdą jest wszystko to co napisane jest w przewodnikach - akceptowane są powszechnie banknoty wyglądające jak kawałek podziurawionego brunatnego świstka pod jednym warunkiem - nie są rozdarte... |
 |
Banknot o nominale pięciu rupii (moim zdaniem) jest bardzo ładny. Chyba najładniejszy z indyjskich banknotów. Ale każdy pieniądz, który przejdzie przez tysiące rąk może bardzo zmienić swój wygląd. Można powiedzieć, że te banknoty, które dostawaliśmy, czy którymi płaciliśmy w Indiach niekiedy były zmienione "nie do poznania" :-) Nawet bardzo brudne i podziurawione w wielu miejscach banknoty nie wzbudzają niechęci wśród sklepikarzy czy rikszarzy. Ale jeśli banknot jest rozdarty lub pozbawiony małego nawet fragmentu, natychmiast jest pieczołowicie oglądany i zwykle zwracany kupującemu. |
 |
Najwygodniejszą "lokatą" kapitału podróżnika w Indiach są amerykańskie dolary. Są powszechnie akceptowane w bankach i kantorach. Wciąż lekką panikę wśród przekupniów wzbudzają banknoty euro. Oczywiście najbezpieczniej jest posiadać czeki podróżne. Mieliśmy czeki American Express i z ich wymianą w Nepalu nie mieliśmy żadnych kłopotów. Kurs wymiany dolarów i czeków był taki sam (bez żadnych dodatkowych opłat). |
 |
Osoby mające częste kontakty z zagranicznymi turystami i chętnie akceptują "twardą walutę". Jednak ze względów praktycznych (targowanie się) lepiej jest zawsze posiadać przy sobie drobne banknoty czy monety indyjskie. Rikszarze zwykle mają spore kłopoty z wydaniem reszty, a i targowanie się o kilkanaście czy kilkadziesiąt rupii jest lepsze niż targowanie się o jednego dolara czy euro. |
 |
Podczas płacenia w Indiach należy zwracać uwagę na nominał banknotów, ponieważ na każdym jest Mahathma Gandhi. Banknoty różnią się rewersami, kolorem no i oczywiście rozmiarami, ale po ciemku łatwo o pomyłkę. |
 |
Rupie nepalskie z racji zmian w dynastii królewskiej mogą wzbudzić pewne obawy. Na banknotach tradycyjnie znajduje się profil królewski. Na różnych banknotach może znajdować się podobizna obecnego lub poprzedniego króla, ale nie zdarzyło nam się, aby banknot z poprzednim królem nie był uznany za "prawny środek płatniczy"... :-) |