Obrazki z Indii i Nepalu 2003r. - Satna

Obrazki z Indii i Nepalu

Etap V: Satna

Tablica w autobusie Khajuraho-Satna We wszystkich przewodnikach napisano, że dotarcie z Khajuraho do Varanasi za jeden dzień nie jest raczej możliwe. Chyba, że ktoś wynajmie samochód, czy poleci samolotem. Spróbowaliśmy bez wynajmowania i bez latania... ale nie udało się. Heroiczna niemal próba zakończyła się nieodwołalną awersją do dalszych podróży kursowymi autobusami. Przejazd z Khajuraho do Satny dostarczył wielu niezapomnianych przeżyć...
Khajuraho - autobus do Satny Przejazd autobusem z Khajuraho do Satny był dla nas największym wyzwaniem pod względem wytrzymałości fizycznej. Planowy odjazd z Khajuraho nastąpił około 7:30 i nikt zupełnie nie przejmował się faktem, że na rozkładzie jazdy zapisana jest godzina 7:00. Odległość około 125 kilometrów dróg asfaltowych i gruntowych oraz bezdroży autobus przebył w około 7 godzin. To był najbardziej rozklekotany i najbardziej zatłoczony autobus jakim mieliśmy okazję podróżować. Jednak ludzie, zwierzęta i warzywa podróżowali ze sobą w pełnej zgodzie. Stan techniczny oraz wygląd pojazdu budził w nas wiele obiekcji. Trudno sobie jednak wyobrazić, aby inny pojazd bezpiecznie dowiózł nas do celu taką trasą. Jego podłogę, siedzenia i chyba wszystko pokrywał dość równą warstwą czerwonawy pył pochodzący zapewne z wyschniętego błota z okresu pełni monsunu letniego. Tylko nie mogliśmy ustalić, czy czerwonawy kolor jest naturalnym zabarwieniem, czy pochodzi z wypluwanego na podłogę przeżutego tytoniu...
Khajuraho - autobus do Satny Satna jest najbliższą Khajuraho stacją kolejową w drodze do Varanasi. To duże miasto liczące około 150 tys. mieszkańców, niestety zakupienie po południu biletu kolejowego do Varanasi okazało się niemożliwe. Za to Satna zapisała się w naszej pamięci bardzo smacznymi daniami z jaj. Po przyjeździe z Khajuraho byliśmy bardzo wygłodniali. Sugerując się przewodnikiem zaglądnęliśmy do leżącej w pobliżu dworca autobusowego Indian Cofee House. W przypadku wyglądu pokoi, położenia przy bardzo ruchliwym skrzyżowaniu, jak i ich cen nie wyglądało to zachęcająco. Targować też nikt się nie chciał. Za to jedzenie w kawiarni (omlety) bardzo mile nas zaskoczyło, było bardzo smaczne i niedrogie.
Khajuraho - siedzenie w autobusie do Satny W poszukiwaniu noclegu dotarliśmy w pobliże dworca kolejowego w Satnie (nocleg 110 INR od osoby). Następnego dnia z biletem drugiej klasy w kieszeni udaliśmy się na peron. Oglądanie budzącego się do życia miasta indyjskiego to przeżycie samo w sobie, ale budzenie się do życia dworca kolejowego to coś więcej. Tutaj wszystko odbywa się na otwartej przestrzeni peronów. Zwijanie legowisk, poranne ablucje, tłumy sprzedawców kawy i herbaty, pociągi zdające się nie mieć końca przetaczające się leniwie wzdłuż peronów to dla zagranicznego turysty możliwość wielogodzinnych interesujących obserwacji. Takie obrazki życia toczącego się na peronach powtarzały się na wszystkich mijanych przez nas dworcach




Strona
startowa
Etap I
Delhi
Etap II
Jaipur
Etap III
Agra
Etap IV
Khajuraho
Etap VI
Varanasi
Etap VII
Sarnath
Etap VIII
Kathmandu
Etap IX
Powrót
Dodatek
Pieniądze
Dodatek
Waypointy