Galeria Konspektu 

 

Następny artykuł

Strona główna

Poprzedni artykuł


Artykuły z poprzednich numerów:

Źródła sztuki

Nie wszystko na sprzedaż...

Radość iluzji malarskiej

Malarstwo poza czasem


Rozmiar: 3498 bajtów
 
R. Oramus
Romuald Oramus

Dzieła sztuki rodzące dzieła

 

Artysta podlega konkretnym fascynacjom i inspiracjom artystycznym, bądź wpływom dziedzictwa kulturowego, w którym wyrasta. Cały ciąg przemian w sztuce z perspektywy wieków i lat przybiera formę uporządkowanych implikacji, mających często znamiona nawiązań do osiągnięć twórczych naszych przodków

Jednak ferment nowych założeń artystycznych danej epoki z jej stylem lub kierunkami przysłania nieraz artystom podstawy kulturowej rzeczywistości, w której żyją i którą mimo wszystko kształtuje tradycja. Zdarza się to nawet wtedy, kiedy programowo twórcy nowego kierunku w sztuce, tradycji tej się przeciwstawiają, jak było to np. w przypadku średniowiecza w stosunku do antyku, czy bliższego nam czasowo futuryzmu wobec muzealnego dziedzictwa, które należało spalić, zdaniem jego piewców.

Podstawa awangardowego buntu - zaczynania poszukiwań w sztuce w złudnym "od nowa", jak również postawa zachowawcza - przywiązania do trwałych kanonów, nie jest wyłącznie cechą ostatniego stulecia. Giotto, Leonardo da Vinci czy Caravaggio byli rewolucjonistami sztuki nowożytnej tej samej miary co dla współczesności Cézanne czy Duchamp. Całe rzesze artystów podążały ich tropami inspirując następnych. Wpływ mistrzów na uczniów, warsztatów i szkół na dojrzewających artystów, był zawsze istotnym czynnikiem kształtującym sztukę. Tą drogą kontynuowano pewne rozwiązania ikonograficzne, formalne i technologiczne. Szkoły włoskiego renesansu: florencka, bolońska czy wenecka, choć różniły się między sobą, to we własnym kręgu były na tyle spójne, że dzieła każdą z nich reprezentujące były często wzajemnie do siebie podobne.

Spory o wyższości danej postawy artystycznej, tworzenie się specyficznych ośrodków opiniotwórczych kształtujących konwencje były także jednym z istotnych czynników powstawania charakterystycznych ciągów formalnych. Włoskie akademie końca XVI w. posunęły malarstwo w kierunku eklektyzmu i klasycyzmu (Guido Reni, Poussin). Opozycyjny wobec nich Caravaggio, choć nie miał uczniów ukształtował wielu naśladowców "maniery tenebrosa" i specyficznego naturalizmu (Gentileschi, Manfredi). Cechy te wpłynęły na XVII-wieczne malarstwo hiszpańskie (Zurbaran, Ribera), na malarstwo północy (Honthost) oraz na iluminizm de La Toura tegoż samego okresu. Klasycyzm Poussina, Le Bruna, de Pielsa, Davida, Ingresa - wywodzący się zresztą, między innymi od Rafaela - reprezentował prymat antycznego kanonu proporcji i linii. Gloryfikował wagę rozumu, zimnego osądu spraw, mających co najwyżej znamiona patosu.

Poglądy te zmagały się z przeciwstawną potrzebą ekspresji uczuć i silnych napięć dramatycznych wyrażanych światłem i kolorem a widocznych u takich twórców jak Michał Anioł, Tycjan, Tintoretto, Rembrandt, Goya, Delacroix, van Gogh, F. Bacon. Te dwie różne postawy kształtowały przez wieki oblicze sztuki. Spór klasyków z romantykami nie jest sporem historycznym. Jest dychotomią oblicza sztuki, która we współczesności doprowadziła do happeningu, bądź konceptualizmu. Koniec XIX, przełom oraz XX wiek był szczególnym momentem spojrzenia artystów na przeszłość oraz dziedzictwo różnych kultur. Kształtowała się szeroka świadomość języka artystycznego. Różnorodność poszukiwań malarskich, graficznych, rzeźbiarskich przebiegała od tradycji rodzimej do dalekich obszarów Afryki, bliskiego i dalekiego Wschodu, wysp Oceanii. Nie sposób wyobrazić sobie kubizmu i jego dalszych konsekwencji dla przyszłej sztuki, bez nie tylko Cézanne'a, ale również rzeźby murzyńskiej czy prekolumbijskiej. Linearyzm T. Lautreca, Gaugina, Degasa brał swój początek z fascynacji drzeworytem japońskim. Filozofia Wschodu, jej medytacyjność zawarta w ideogramach tantry, może być odczytana z kolei jako jedno ze źródeł europejskiej abstrakcji geometrycznej z suprematyzmem i minimal artem (Malewicz, Rothko).

Jesteśmy świadomi całego dziedzictwa kulturowego. Masowe media, publikacje - reprodukcje ukształtowały nasze "muzeum wyobraźni". Przeglądając je jesteśmy zdumieni stopniem inspirującej siły obrazów, rzeźb, grafik, architektury rodzących następne. Świadomi ciągłości sztuki doszukujemy się inspiracji w przeszłości. Mikrostruktura antycznych mozaik współgra z doktryną postimpresjonistów: Seurata i Signiaca. Sam impresjonizm Moneta u źródeł swych ma nie tylko Tycjana, Velázqueza, Constabla, Turnera, ale również pejzażowe motywy malarstwa pompejańskiego, czy też mikrostrukturę gotyckiego witrażu. Stojąc przed rzeźbami Giacomettiego nie sposób zapomnieć o sylwetowych i wydłużonych proporcjach wotywnych figurek etruskich. Etruskie sarkofagi zaś zdają się być wczesnym śladem włoskiego nagrobka renesansowego, który z kolei tak wyraźnie ukształtował kanon polskiego nagrobka w kaplicach na terenie Rzeczypospolitej XVI w. Sepulkralne wizerunki portretowe z Fajum na deskach (I-IV w.) odbierane są obecnie jako pierwowzory XVII-wiecznego malarstwa trumiennego, przynależnego w dużej części do tzw. malarstwa sarmackiego tego okresu.

Są zatem artyści, którzy programowo nawiązują do dorobku wcześniejszych twórców. Tak czynił Rodin wobec M. Anioła. Manet inspirował się Holendrami i Hiszpanami, Renoir powtarzał motywy z Veronese'a i Delacroix. Kapiści pracowali pod silnym wpływem Bonnarda. Kantor po doświadczeniach informelu w realizacjach teatralnych korzystał z doświadczeń Craiga, Artauda, Schulza i Gombrowicza.

Bywa również tak, że twórca kontynuuje motywy ikonograficzne, powtarzając je w sposób bardzo zbliżony (Rozstrzelanie powstańców madryckich Goi i Rozstrzelanie cesarza Maksymiliana Maneta), bądź - jak było to w przypadku Picassa - powstają swobodne wariacje nt. ulubionych motywów i intrygujących ich obrazów (np. Kobiety algierskie wg Delacroix, Infantki wg Velázqueza, czy interpretacje Bacona: Portret papieża Innocentego X). Wreszcie ikonograficzne pastisze, dowcipy jak w przypadku przyklejonych Monie Lizie wąsów przez Duchampa są przykładem swobodnego i bezceremonialnego podejścia współczesnych artystów do tradycji. Ostatnie zjawisko tzw. postmodernizmu programowo zakłada już mechanizm reprintu, powtarzania motywów, stosowania cytatów na poważnie i z przymrużeniem oka. Nurt ten stosuje miksacje środków formalnych, motywów i tematów z rozluźnieniem kryteriów autorstwa i wyraźnej odrębności dzieła.
Nam, będącym w obszarze oddziaływania cywilizacji masowego obrazu, pozostaje tęsknota za możliwością kontaktu z dziełami wyjątkowymi i unikatowymi. Pozostaje też stan naszej konsternacji, gdzie są źródła obecnej sztuki, tak często zacierającej granice między życiem a nią samą.

Romuald Oramus  

 

W pierwotnej wersji rozważania powyższe pojawiły się w tekście O powstawaniu dzieł sztuki słów kilka...., Folia Mazoviana nr 1, IWP, Kraków 1995. Obecna forma jest przeredagowana i skrócona. (RO)

Rozmiar: 4333 bajtów

Początek strony

Copyright © Jan Tomasz Gross i zespół "Konspektu" Kraków, listopad 2001
Statystyka